Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
littledeer
Nie przeżyłam tej głębokiej, pełnej szalenie podniosłych momentów pierwszej miłości. Nigdy nie miałam tych prawdziwych ramion, stanowiących dla mnie najbezpieczniejsze miejsce na ziemi, z nikim kawa ani razu nie smakowała lepiej niż ta spijana w samotności, nie zdarzyło się bym płakała przy kimś ze szczęścia, nie zdarzyło się by ktoś opiekował się moim sercem, nigdy nikt nie robił tego na stałe. Owszem, wpuszczałam do swojego życia nie jednego mężczyznę, z wieloma z nich do dziś w głowie przechowuję wspomnienia, być może do niektórych mam jeszcze słabość i uśpione uczucia, które byłyby w stanie się na nowo obudzić, za kimś momentami tęsknie, a głosy na ulicy są niezwykle znajome, dźwięk ich imion powoduje u mnie ucisk serca i zapiera dech, ale to nie to, nie mogę nazwać tego wszystkiego miłością, bo tak na prawdę nie pojawił się w moim życiu nikt, kto zasługiwałby na to, by na starość, opowiadając wnukom jaką to miłość przeżyłam powiedzieć - 'On był moją pierwszą najważniejszą miłością'.
— dajmitenbit.moblo.pl
Reposted frommefir mefir viarevalie revalie

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl